Kolejny fragment „Czasu feniksa”

Przedstawiam Wam kolejny rozdział „Czasu feniksa”. Jak może już zauważyliście, poprzednim fragmentem zrównałam się z tym przedstawionym na beezar, więc rozdział czwarty to niewidziana przez nikogo nowość.

Uprzedzając pytania – już miałam puścić „Czas feniksa” w obieg, kiedy, właśnie w rozdziale czwartym, wykryłam pewien poważny błąd w postaci użycia nieodpowiedniego słowa. Zamiast „podziękowań” było ”przeprosin” i za żadne skarby świata nie mam pojęcia, jak przemyciło się przy trzech wcześniejszych pracach redakcyjnych. Chyba prawdą jest, że nie czytając tekst nasz mózg sam sobie uzupełnia pewne luki, dlatego zamiast faktycznie napisanego słowa widział to, które powinno tam być w wyniku kontekstu.

Ponieważ takich „kwiatków” na pewno znajduje się w tekście więcej, musi zostać przejrzany jeszcze raz. Dlatego proszę o jeszcze chwilę cierpliwości, którą postaram się wam wynagrodzić kolejnymi fragmentami.